Piłkarze Pogoni Wschowa mają za sobą dwa trudne spotkania. W pierwszym zespół przegrał na własnym boisku z Lechem Sulechów aż 0:5, a w drugim uległ na wyjeździe Startowi Płoty 2:7. Mimo niekorzystnych wyników w obu meczach wschowianie nie zamierzają się poddawać i już szykują się do kolejnego wyzwania.
Wysoka porażka z Lechem Sulechów
Mecz z drużyną z Sulechowa zakończył się wynikiem 0:5. Jak relacjonuje klub, goście mimo braków kadrowych zaprezentowali się bardzo dobrze i pewnie wygrali na boisku we Wschowie. Dla Pogoni był to bolesny cios, tym bardziej że spotkanie rozgrywane było u siebie.
Start Płoty lepszy w końcówce
Drugie starcie, wyjazdowe z Startem Płoty, przez długi czas było wyrównane. Do 70. minuty utrzymywał się remis 2:2, a o losach meczu zdecydowały ostatnie 20 minut. W tym okresie gospodarze zdobyli pięć bramek i ostatecznie zwyciężyli 7:2. W zespole Pogoni na listę strzelców wpisali się Jakub Dembiński i Kamil Chwałczyński, a asystę zaliczył Nikita Korobkin.
Przed drużyną kolejne wyzwanie
Mimo dwóch porażek atmosfera w drużynie pozostaje bojowa. W najbliższą niedzielę o godzinie 16:00 Pogoń Wschowa podejmie na swoim boisku zespół Czarnych Rudno. Klub serdecznie zaprasza wszystkich kibiców do wsparcia zawodników w tym spotkaniu.
Źródło: KS Pogoń Wschowa
Fot. facebook.com

