W 7. kolejce rozgrywek piłkarskich Orzeł Szlichtyngowa poniósł porażkę 1:2 z drużyną Sparty. Mecz, rozegrany w niedzielę, pozostawił wiele do życzenia w wykonaniu gospodarzy, którzy od pierwszych minut prezentowali się nieskładnie.
Przebieg spotkania
Już na początku meczu dobrą okazję miał Kacper Czajkowski, jednak bramkarz gości stanął na wysokości zadania. W 35. minucie zawodnik Sparty nie wykorzystał rzutu karnego, posyłając piłkę nad poprzeczką. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron, w okolicach 60. minuty, Oskar Ciesielski został sfaulowany tuż przed własnym polem karnym, ale arbiter nie odgwizdał przewinienia. Chwilę później Sparta przeprowadziła skuteczną kontrę, wychodząc na prowadzenie 1:0. W 75. minucie goście podwyższyli wynik na 2:0, co zmobilizowało Orła do bardziej zdecydowanych ataków.
W 85. minucie po długim wybiciu od bramkarza Kacper Kubiś przedłużył piłkę głową do Dawida Kaźmierczaka, który w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza rywali, zdobywając kontaktową bramkę. W końcówce Orzeł miał jeszcze kilka groźnych okazji, ale wszystkie zostały zablokowane przez defensywę Sparty. Sędzia zakończył mecz, a gospodarze musieli uznać wyższość przeciwnika.
Podsumowanie i podziękowania
Mimo porażki, zespół nie zamierza się poddawać. Przed drużyną jeszcze wiele spotkań w tej rundzie, a zawodnicy zapowiadają walkę o poprawę wyników. Klub dziękuje kibicom za doping oraz rywalom za sportową rywalizację, życząc im powodzenia w dalszych meczach.
Źródło: MKS "Orzeł" Szlichtyngowa
Fot. facebook.com

